long4lashes_paznokcie

Regeneracja paznokci po hybrydzie. Nowość od Long4Lashes – hit czy kit?

Manicure hybrydowy to świetne rozwiązanie dla wszystkich kobiet. Wystarczy 1,5 godziny, żeby cieszyć się pięknymi paznokciami i efektem, utrzymującym się przez nawet dwa tygodnie. I chociaż hybryda ma wiele plusów, bez względu na to, czy wykonujemy ją profesjonalnym salonie kosmetycznym czy w warunkach domowych, na dłuższą metę zabieg ten osłabia paznokcie. Największe szkody można spowodować nieumiejętnie ściągając lakier, np. przez przepiłowanie płytki. Ale nie tylko. Po kilku miesiącach regularnego noszenia hybrydy, kondycja paznokci znacznie się pogarsza. Jako miłośniczka manicure hybrydowego, systematycznie co 3 miesiące daję swoim paznokciom 14 dni na regenerację. Tym razem postanowiłam przeprowadzić ją z wykorzystaniem nowego preparatu od Long4Lashes. Jeśli jeszcze o nim nie słyszałyście, zapraszam na recenzję.  

 

Zamiast olejków i cytrynowych kąpieli, coś nowego

Lubię eksperymentować i sprawdzać działanie różnych metod pozwalających wzmocnić paznokcie, w szczególności tych domowych. Do tej pory najskuteczniejszą okazywało się nakładanie na paznokcie olejków – arganowego, z pestek winogron, z drzewa herbacianego. Z jednej strony nawilżały one płytkę oraz skórki, z drugiej dostarczały cenne witaminy, przyspieszające odbudowę oraz wzrost paznokci.

Domowe zabiegi regeneracyjne często uzupełniałam też kąpielą dłoni w specjalnie przygotowanej miksturze. Połączone ze sobą oliwa z oliwek, cytryna i letnia woda kompleksowo odżywiają paznokcie, zapobiegając ich łamliwości. W przerwach od hybrydy stosowałam też suplementy z apteki, zwłaszcza te z dużą zawartością biotyny. Jak na razie najlepiej spisały się żelki na zdrowe włosy i paznokcie, ale ich wysoka cena nie przekonała mnie do ponownego zakupu. W przeciwieństwie do serum wzmacniającego, opracowanego z myślą o intensywnej regeneracji paznokci po hybrydzie. Kupiłam go w drogerii za niecałe 20 zł/ 10 ml i od razu przeszłam do testowania.

long4lashes_hybryda

 Long4Lashes – tym razem nie do rzęs. Zdziwiona?

Ja byłam. Markę Oceanic i jej produkty Long4Lashes kojarzyłam wyłącznie z preparatami do wydłużania i zagęszczania rzęs. Rok temu testowałam jeden z nich (KLIK), ale testy musiałam przerwać ze względu na alergię. Zaczerwienione i łzawiące oczy w żadnym stopniu nie odpowiadały efektom, jakich się spodziewałam. Z nadzieją, że serum do paznokci po hybrydzie lepiej się u mnie sprawdzi, od razu je zakupiłam. Przekonały mnie do tego: niska cena oraz przeznaczenie produktu. Nie chodziło bowiem o przypadkowe odżywienie, lecz skupienie się na problemie osłabionych paznokci, które muszą odpocząć po manicure hybrydowym.

Pierwsze wrażenie – pozytywne. Serum „Advanced repair nail” ma ciekawy skład bez formaldehydu. To bardzo ważna informacja: wiele odżywek do paznokci po długotrwałym stosowaniu powoduje zniekształcanie się płytek, a nawet onycholizę. long4lashes_opiniePrzyczyną jest formaldehyd, kontrowersyjna substancja, wykazująca działanie wzmacniające. Używaniu preparatów, które ją zawierają często towarzyszy mu ból paznokci i okropny zapach, o czym sama miałam nieprzyjemność się przekonać. Brak formaldehydu jest więc jak najbardziej na plus. Podobnie, jak zawartość olejku ze słodkich migdałów i biotyny, czyli tych samych składników, które nakładałam na paznokcie już wcześniej. Skoncentrowana dawka witamin została umieszczona w małej buteleczce (10 ml) i wygląda identycznie, jak lakier do paznokci.

Serum posiada aplikator w postaci pędzelka, który umożliwia szybkie i wygodne nałożenie produktu na całą płytkę paznokcia. Konsystencja kosmetyku jest nieco rzadsza, niż zwykłego lakieru. Co więcej, produkt ładnie pachnie i stosunkowo szybko się wchłania. Około 40 sekund po nałożeniu, powierzchnia paznokcia staje się wygładzona i błyszcząca, a po produkcie nie ma śladu. Producent radzi, aby delikatnie wmasować kosmetyk w płytkę, a czynność powtarzać raz dziennie.

Zregenerowane paznokcie w 7 dni. Czy aby na pewno?

Zgodnie z informacją widoczną na opakowaniu, po upływie tygodnia paznokcie po hybrydzie mają być zregenerowane. Czy tak jest w rzeczywistości? Nie do końca. Mimo, że moje paznokcie są w całkiem dobrym stanie (to znaczy nie łamią się, nie rozdwajają i są gładkie), serum Long4Lashes po tygodniu codziennego stosowania nie przyniosło spektakularnych efektów. Płytka jeszcze bardziej się wygładziła, ale przez to paznokcie stały się… odporne na malowanie kolorowym lakierem! Kosmetyk zdecydowanie nie nadaje się, jako baza po lakier. Pozostawia na płytce delikatną powłokę, która nawet po wyschnięciu produktu znacznie zmniejsza przyczepność innych lakierów. Co do działania, dobre składniki robią swoje. Serum wzmacnia i regeneruje, ale satysfakcjonujące efekty zauważyłam dopiero po trzech tygodniach. 21 dni – tyle potrzebowały moje paznokcie, żeby stać się mocniejsze i w pełni zregenerowane po zabiegach manicure hybrydowego. Oczywiście rezultat zależy od stanu płytki oraz systematyczności. Nakładając serum raz dziennie (codziennie!), można spodziewać się szybszego działania.

PLUSY Serum Long4Lashes /PO HYBRYDZIE/:

  • widoczne wygładzenie płytki – efekt natychmiastowy
  • wzmocnienie paznokci – u mnie dopiero po 21 dniach
  • brak formaldehydu w składzie!
  • zawartość skoncentrowanych witamin
  • wygodny aplikator i wydajność – produkt starczy na wiele kuracji
  • dostępność i niska cena – ok. 20 zł w drogerii

MINUSY:

  • serum nie nadaje się, jako baza pod lakier – obniża przyczepność
  • zbyt rzadka konsystencja – nadmiar produktu spływa
  • długi czas oczekiwania na zadowalające efekty

 

Po negatywnych doświadczeniach z serum wydłużającym rzęsy, od kosmetyków z serii Long4Lashes nie oczekuję cudów. serum do paznokci po hybrydziePreparat regenerujący paznokcie po hybrydzie sprawdził się dobrze, wzmocnił, wygładził i odżywił płytkę. Nie zauważyłam, aby paznokcie szybciej rosły, ale z pewnością stały się mocniejsze i mniej podatne na złamania. Choć na efekty musiałam trochę poczekać (a przez ten czas zrezygnować ze stosowania kolorowego lakieru…), było warto. W trzy tygodnie doprowadziłam paznokcie do idealnego stanu i przygotowałam je na kolejne zabiegi manicure hybrydowego. 

Jeśli podobnie jak ja, rozglądacie się za produktami, które odbudowują paznokcie po hybrydzie, dawajcie mi znać o nowościach i Waszych odkryciach!

 

 

10 thoughts on “Regeneracja paznokci po hybrydzie. Nowość od Long4Lashes – hit czy kit?

  1. Bardzo rzadko maluję paznokcie, a hybryd nie robię w ogóle. Mam słabe i łamliwe paznokcie. Jak na razie żadne serum ani odżywki się u mnie nie sprawdziły.Dobrze, że preparat się u Ciebie sprawdził.

  2. Ja mam straszne uczulenie na formaldehydy i dosłownie mi puchną całe dłonie, nawet jak bez rękawiczek złapię buteleczkę lakieru semilaca 😛 Także strach myśleć, co się działo po pomalowaniu paznokci. Dlatego boję się właśnie takich odżywek i zawsze w pierwszej kolejności śledzę skład. Ja jakoś specjalnych przerw w hybrydzie nie robię. Jedynie gdy nie mam weny na malowanie, a stara nadaje się tylko do zdjęcia – to pomaluję szybko zwykłym lakierem „na przetrwanie”, bo nie znoszę niepomalowanych paznokci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *