erozja szkliwa sposoby na odbudowę zębów

Erozja szkliwa – problem dotyczący nas wszystkich! Jak zregenerować zęby?

Pijesz energetyki? Lubisz cytrusy? Nie wyobrażasz sobie dnia bez kawy? Wybielałeś zęby? A może masz częste zgagi? Ja tak. Być może właśnie dlatego jakiś czas temu zauważyłam, że moje zęby stały się bardziej wrażliwe, niż dotychczas. Nie jestem w stanie ugryźć gorącego kotleta ani wypić napoju, wyjętego z lodówki. Co więcej, w niektórych miejscach szkliwo stało się przezroczyste, a nie mleczne. Prześwity zaczynają się kruszyć, co wpływa nie tylko na estetykę uśmiechu, ale też siłę zgryzu.

Jak powstrzymać szybko postępującą erozję szkliwa i uratować swoje zęby? Przerażona, ale też zdeterminowana postanowiłam zgłębić temat i podzielić się z Wami swoją wiedzą. Poniższy artykuł zawiera moje spostrzeżenia, bazuje na własnych doświadczeniach i nie jest specjalistycznym wpisem, przygotowanym przez lekarza. Mimo to mam nadzieję, że pomoże Ci zrozumieć problem, jakim jest kwasowa erozja szkliwa, dotykająca coraz więcej osób. Miłej lektury!

Czy szkliwo da się odbudować?

Jest najtwardszą tkanką organizmu, a mimo to pod wpływem kwasów i innych czynników, ulega erozji. Szkliwo, bo o nim mowa, pokrywa zębinę, chroniąc zęby przed uszkodzeniami. Z czasem ulega osłabieniu i mimo cechującej go niezwykłej twardości, ulega kruszeniu. Ponieważ to tkanka nieodnawialna, jedynym sposobem na jej pełną odbudowę jest zgłoszenie się do stomatologa. Ten pokryje zniszczone zęby materiałem światłoutwardzalnym, który utrzyma się na nich przez kilka lat. Czy aby na pewno nie ma innej metody na – choćby częściową – regenerację zębów? Okazuje się, że jest! Mało tego – znajduje się w zasięgu naszych rąk, wystarczy być tego świadomym oraz sięgnąć po środki, które skutecznie zrewitalizują szkliwo i wzmocnią je na tyle, aby jeszcze przez długi czas nie musieć jechać do dentysty.

Zanim omówię preparaty, które zaczęłam stosować po zauważeniu u siebie problemów ze szkliwem, skupię się przez chwilę na przyczynach jego erozji. Co sprawia, że tak odporna tkanka staje się podatna na ścieranie?

  • niebezpieczne kwasy – zawarte w pokarmach i napojach, które znajdują się w naszej diecie. Kto by pomyślał, że soki owocowe, cytrusy, wino i sosy mają tak destrukcyjne działanie na szkliwo zębów? Działanie, które trudno powstrzymać. Bo przecież nawet, jeśli wykluczyłeś z diety majonez i keczup, czy odmówisz sobie plasterka cytryny do herbaty lub szklanki soku jabłkowego? Kawa, napoje energetyczne i wszystko co gazowane – oto główne czynniki, wywołujące ubytki erozyjne.
  • szorowanie zębów – niektórzy myślą, że im mocniej będą dociskać szczoteczkę do zębów, tym dokładniej je umyją. To błąd! Szczotkowanie powinno się odbywać w myśl zasady „im lżej tym lepiej”, szczególnie gdy korzystamy ze szczoteczki elektrycznej lub sonicznej. Agresywne ruchy są zabójcze dla szkliwa, dlatego jeżeli nie umiemy z nich zrezygnować, polecam kupić szczoteczkę z miękkim włosiem. Z myciem zębów należy się wstrzymać przez co najmniej 30 minut po jedzeniu / piciu, zwłaszcza produktów o kwaśnym pH.
  • problemy żołądkowe – refluks, czyli cofanie się pokarmów i soków, a także częste wymioty również mają destrukcyjny wpływ na nasze szkliwo. Osoby chorujące na bulimię, wrzody żołądka lub dolegliwości trawienne, powinny wdrożyć profilaktykę szkliwa jeszcze przed pierwszymi symptomami jego erozji.
  • bruksizm – poważna choroba związana z mimowolnym zgrzytaniem zębami, co zachodzi najczęściej podczas snu. Chorzy zauważają wiele zmian, a wśród nich starte i pękające szkliwo zębów.

Część z powyższych przyczyn osłabienia szkliwa można wyeliminować, np. odstawiając kawę lub stosując tzw. szyny zgryzowe (w przypadku bruksizmu). O ile nawyki żywieniowe lub dotyczące mycia zębów da się zmienić, nie zapobiegniemy nawracającej zgadze ani też nie zrezygnujemy ze wszystkich pokarmów, zawierających kwasy. Co robić?

Po pierwsze: zmień pastę do zębów

Być może podobnie jak ja, Ty również marzysz o białych zębach. Po nieudanych próbach wybielania paskami (z powodu nadwrażliwości szybko musiałam zrezygnować), rozpoczęłam intensywną kurację dobrymi pastami wybielającymi i zieloną glinką. Efekty były, lecz tylko tymczasowe. Konsekwencje odczuwam do dziś, kiedy piję gorącą herbatę, chcę ugryźć loda albo wyjdę na mróz i otworzę usta. Znajoma dentystka powiedziała mi: „Nie ma czegoś takiego, jak pasta wybielająca. Te produkty to najgorsze zło. Zawierają cząsteczki ścierne, które nie wybielają ale ścierają szkliwo”.

Szkoda, że dowiedziałam się tego tak późno. Stosując pasty gwarantujące skuteczne wybielanie, mocno szorowałam zęby, aby substancja dotarła jak najgłębiej. Cóż z tego, że przez chwilę uśmiech był bielszy, skoro szkliwo doznało nieodwracalnych zmian? Starło się na tyle, że dziś oglądając zęby pod słońce widzę na nich prześwity! Ostrzegam Cię – nie popełnij tego błędu. Jeśli chcesz wybielić zęby, idź do specjalisty. On oceni stan Twojego szkliwa i dobierze najlepszą metodę.

pasty do zębów odbudowa szkliwa regeneracja

Lepiej późno niż wcale, dlatego zmieniłam pastę. Miałam dość uczucia szorstkich zębów o nierównej strukturze. Wiedziałam, że muszę je chronić, inaczej będę zmuszona wydać wiele pieniędzy na odbudowę kompozytem. Wybór padł na pasty, które znalazłam w supermarkecie. Bez wahania kupiłam od razu trzy, żeby porównać ich działanie i zregenerować zęby na tyle, na ile się da.

  • SENSODYNE PRO SZKLIWO – chroni szkliwo przed działaniem kwasów. Dedykowana osobom zmagającym się z nadwrażliwością, których zęby wymagają wzmocnienia i rewitalizacji. Dzięki minerałom zawartym w składzie pasty, szkliwo staje się utwardzone i mniej podatne na ścieranie.
  • ELMEX – Dental Enamel Protection, chroniąca przed utratą szkliwa. Ma pomóc w utrzymaniu gładkiego szkliwa, zapobiegając mikrouszkodzeniom. Za sprawą zawartych w paście proteinom ze skorupiaków, zabezpiecza ona zęby przed atakami kwasów.
  • SENSODYNE Extra Fresh – ochrona wrażliwych zębów. Według producenta nie tylko czyści, ale i zapewnia ulgę, minimalizując wrażliwość. Stosuję ją jako uzupełnienie codziennej kuracji w ciągu dnia, m. in. 30 minut po obiedzie. Ma odświeżający miętowy smak i pozostawia na zębach wyczuwalną powłoczkę.

pasta sensodyne wzmocnienie szkliwa erozja

elmex ochrona przed utratą szkliwa pasta

Sensodyne pasta pro szkliwo odbudowa

Po drugie: polub nitkowanie

Jeszcze rok temu nie wiedziałam, jak ważne jest nitkowanie zębów. Uświadomiła mnie znajoma dentystka, ta sama, która odradziła stosowanie pasty wybielającej. Po krótkiej nauce nitkowanie weszło mi w nawyk i dziś nie potrzebuję do tego lustra. Tak samo, jak nie wyobrażam sobie pójścia spać bez umytych zębów, nie zrobię tego, gdy wszystkie zęby nie zostaną oczyszczone nitką. Może Cię to dziwić, ale ja nie zdawałam sobie sprawy, że tak wiele pozostałości jedzenia zostaje w przestrzeniach międzyzębowych. Byłam szczerze przekonana, że używanie rekomendowanej szczoteczki elektrycznej w zupełności wystarczy. Czasem przepłukałam jamę ustną płynem, ale to nie równało się nitkowaniu.

W ramach indywidualnej profilaktyki: akcja – ratuj szkliwo! zakupiłam nić, regenerującą szkliwo podatne na erozję. Wybrałam firmę Biorepair, oferującą nitkę woskowaną z cząsteczkami chroniącymi zęby przed kwasami. Stosowałam już wiele nitek, więc ta nie wywarła na mnie szczególnego wrażenia. Jest miętowa w smaku i dopasowuje się do przestrzeni o różnym kształcie. Dobrze się nią nitkuje, jednak najważniejszy jest sam fakt wykonywania tej czynności. Jeżeli masz nitkować zęby inną nicią – śmiało. Ja stawiam na wzmocnienie szkliwa, stąd decyzja o zakupie droższego produktu (choć cena rzędu 16 zł to znowu nie tak dużo).

nić dentystyczna regenerująca szkliwo

Po trzecie: stosuj płynne szkliwo

Szukając preparatów wzmacniających i regenerujących szkliwo podatne na erozję, trafiłam na sztuczne płynne szkliwo. Jest to mało znany w Polsce specyfik, którego nie dostałam w żadnej z czterech aptek, gdzie o niego pytałam. Farmaceuci nie wiedzieli, co to za pasta, a przecież w sieci pełno jest filmików recenzujących ten produkt. Skorzystałam więc z możliwości internetu i zamówiłam płynne szkliwo online.

GC TOOTH MOUSSE

To innowacyjna pasta na bazie wody, zawierająca proteiny mleka. Jej zadaniem jest neutralizacja działania kwasów różnego pochodzenia oraz ochrona przed ubytkami szkliwa o charakterze erozyjnym. Z ulotki wynika, że jej stosowanie zaleca się:

  • po wybielaniu zębów,
  • po usuwaniu kamienia nazębnego,
  • po zabiegu fluoryzacji,
  • u osób będących w grupie ryzyka próchnicy,
  • u osób ze skłonnością do utraty szkliwa.

Aplikację może przeprowadzić stomatolog, ale można wykonać ją samodzielnie w domu. Przyznam, że płynne szkliwo zamówiłam w ciemno – zachęcona recenzjami z internetu i zdesperowana stanem swojego szkliwa. Wybrałam GC Tooth Mousse o smaku melona (kusząca była też wanilia, ale wolałam coś bardziej owocowego), co ważne – bez fluoru. Warto wspomnieć, że sztuczne szkliwo z tej serii jest dostępne w dwóch wersjach: z fluorem i bez, a substancji tej nie wolno nadużywać (zawiera ją moja pasta). Do wyboru jest też kilka smaków: truskawka, mięta, tutti-frutti i wspomniane wyżej melon oraz wanilia.

Sztuczne szkliwo GC tooth mousse opinie blog

Sztuczne szkliwo GC tooth mousse opinie blog

Wewnątrz małej tubki (35 ml w cenie 45 zł), kryje się pasta o bardzo gęstej konsystencji. Nakłada się ją na zęby korzystając z tak zwanej łyżki indywidualnej albo przy użyciu suchego palca. Na każdy łuk (górny i dolny) należy nanieść ilość, odpowiadającą ziarnku grochu i pozostawić na 3 minuty. Potem płynne szkliwo rozprowadza się językiem po całej jamie ustnej, jak najdłużej trzymając je w ustach. Smak – w moim przypadku melonowy – stymuluje wydzielanie śliny. Im więcej śliny połączy się z musem oraz im dłużej produkt zostanie na zębach, tym lepsze będzie jego działanie. Po upływie kolejnych minut wypluwa się pastę, nie wypłukując jej pozostałości.

Płynne szkliwo jest przyjemne w smaku, a jego stosowanie nie sprawia żadnych problemów. Co prawda z zębami na wierzchu wygląda się dość creepy, jednak osoby wrażliwe mogą ukryć się na te 3 minuty w łazience i przeczekać. Cena jest wysoka, co do działania – trudno mi się wypowiedzieć. Szkliwo nakładam na zęby codziennie dopiero od kilku dni. W połączeniu z nitkowaniem i myciem zębów dobrą pastą wzmacniającą szkliwo, efekty powinny być widoczne już niebawem.

 Po czwarte: nie czekaj!

W chronieniu szkliwa liczy się czas. Jeżeli odpowiednio wcześnie zareagujemy i zaczniemy chronić zęby, erozja nie będzie postępować w zatrważającym tempie. I nawet, gdy wydaje Ci się, że ten problem nie dotyczy Ciebie, masz zdrowe zęby i nie musisz wdrażać profilaktyki, jesteś w błędzie. Kwasy działają – nie widzisz tego, ale prędzej czy później poczujesz. Nie zwlekaj. Już teraz wprowadź kilka nieobciążających zmian, które wiele znaczą dla Twojego szkliwa:

  • ogranicz spożywanie i picie produktów kwasowych,
  • pij przez rurkę,
  • nie trzymaj napojów długo w ustach,
  • zmień szczoteczkę na tę z miękkim włosiem,
  • zęby myj 30 min. po posiłku,
  • stosuj pasty chroniące szkliwo przed działaniem kwasów,
  • nitkuj zęby,
  • raz w tygodniu nakładaj na zęby sztuczne szkliwo,
  • udaj się do stomatologa na zabieg fluoryzacji.

A przede wszystkim kontroluj stan swoich zębów, oglądaj je w lustrze i co pół roku rób przegląd w gabinecie dentystycznym. Dzięki, że dotrwałeś do końca! Przesyłam uśmiech i zapraszam do komentowania.

33 thoughts on “Erozja szkliwa – problem dotyczący nas wszystkich! Jak zregenerować zęby?

  1. Oczywiście ja jestem wielką fanką dbania o zdrowie swoich ząbków. Regularnie chodzę też do dentysty, jednak matka natura obdarowała mnie dość trudnymi zębami i to dosłownie! W wieku 20 lat nadal rosną mi jakieś dodatkowe zęby, moja stomatolog mówi, że to „zęby mądrości”. Nie wiem czy będę dzięki nim mądrzejsza xD Ale mniejsza z tym. Mam z nimi problem dlatego muszę dwa razy bardziej dbać o ich higienę. Jednak jedną rzecz muszę zmienić: nie szorować tak mocno! Dzięki za przypomnienie w tym poście, bo często szorowałam że aż dziąsła nieco krwawiły… Te pasty do zębów znam, ale ostatnio jedną jaką stosuję to emelex zielona na nadwrażliwe zęby.
    pozdrawiam

  2. Dobre punkty, uzywam czesto Sensodyne , dobra i delikatna pasta. Nitkuje rzadko, ale uzywam plynu do plukania codziennie (jesli nie zapomne) 😀

    Pozdrawiam ^^
    i zapraszam do rozdania, ktore odbywa sie na moim blogu ! 🙂

  3. Na moje szczęście mam zęby bardzo mocne. Nie mam problemów ze szkliwem raczej z tym iż nie są tak białe jakbym chciała. Stosuje tylko wybielające pasty

  4. Interesujący post, niesie wiele ważnej wiedzy :). Ja ostatnio właśnie staram się lepiej dbać o zęby, ograniczam soki, słodkie napoje, nitkuję zęby. Pasta też jest ważna, aczkolwiek mi żaden dentysta (a było ich sporo) nie powiedział, że pasty wybielające, które stosowałam, ścierają szkliwo. Teraz używam White On, która polega na enzymatycznym wybielaniu i póki co wydaje mi się, że jest w porządku :).
    Dobre rady przekazujesz, cieszę się, że często tu zaglądam.
    Pozdrawiam 🙂

  5. Przyznam się szczerze że nitkowania nigdy nie stosowałam. Staram się mieć dobrą pastę i dokładnie szorować zęby. Chodzę też systematycznie do dentysty bo wreszcie trafiłam na takiego który jest człowiekiem a nie „rzeźnikiem”.

  6. Świetnie napisany artykuł! Wiedziałaś może, że są jeszcze sposoby na super-delikatne i super-eko pasty do zębów robione w domu? Jakoś nie miałam jeszcze odwagi spróbować, ale podobno działają!

    Cieszę się, że tutaj tutaj wpadłam, bo zaraz Cię ozakładkuję i będę wracać. 🙂

    1. Wręcz przeciwnie – już od dawna piję przez rurkę! Chodzi o to, żeby substancje kwasowe miały jak najmniej kontaktu ze szkliwem. Przykładem mogą być smakosze wina. Oni bardzo często zmagają się z erozją, właśnie przez przelewanie wina między zębami. 🙂

    1. Jestem na tak! Z fluorem trzeba ostrożnie, bo w nadmiarze bardziej szkodzi, niż pomaga. Dlatego jeśli jest w paście, odradzam sztuczne szkliwo z fluorem. I odwrotnie. Ważne, żeby znać umiar 🙂

  7. ja z racji problemów z zębami, które pojawiły się u mnie kilka lat temu, naprawdę dbam bardzo. Zwracam uwagę przy wyborze pasty, do tego regularnie odwiedzam dentyste no i staram się unikać slodyczy, co jest najtrudniejszym wyzwaniem ;p Dobrze,że poruszyłaś ten temat 🙂

  8. Bardzo ciekawie napisany artykuł. Przyznam, że sama nie mogę obyć się bez nitki do zębów. Pasty jednak używam normalnej, te specjalistyczne jakoś mi nie leżą (ani w smaku, ani w pozostałym sposobie działania, takim jak niwelowanie przykrych zapachów z buzi).

  9. Ogólnie problemów z zębami nigdy nie miałam, no może poza tym że zawsze były mega krzywe z powodu małej szczęki. Pasty zawsze kupuję te, które poleca mi mój dentysta, nitkowanie robię systematycznie od lat również z zalecenia dentysty.

  10. Też mam czasami problem z nadwrażliwością. Kwasy, szczególnie owocowe są niebezpieczne dla szkliwa. Słyszałam, że nie wolno myć zębów przez godzine od zjedzenia owoców, a szczególnie jabłek, ponieważ możemy sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc.

  11. bardzo przydatny post, sporo z tych rzeczy dowieaduje sie po raz pierwzszy.
    ostatnio zauwazylam u mnie problem z nadrwazliwoscia i troche to jest meczace

  12. Faktycznie trzeba uważać, by nie doprowadzić po poważnych problemów z zębami. Mam problem z wrażliwością zębów i przyznam, że nie lubię pasty Sensodyne. Nie działa a w dodatku czuję się po niej, jakbym nie umyła zębów. Elmex sprawdza się u mnie znacznie lepiej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *