domowa apteczka wyposażenie niemowlę

Jesienne infekcje: czas start! To ostatni dzwonek, żeby uzupełnić domową apteczkę

Trzy dni. Tyle średnio uczęszcza do placówki dziecko, zanim przyniesie do domu chorobę. Katar, kaszel, osłabienie – który rodzic się z tym nie mierzył? Żłobki i przedszkola to miejsca, z których prawdopodobnie nie da się wrócić w pełni zdrowym. Powód? Kontakt z innymi maluchami, przebywanie w zamkniętych i rzadko wietrzonych pomieszczeniach, styczność z nowymi wirusami i bakteriami, stres. O infekcję nie trudno.

Co my, jako rodzice, możemy zrobić? Czy jesteśmy w stanie w 100% ochronić nasze bobasy przed infekcjami różnego typu? Niestety nie. Budowanie odporności jest długotrwałym procesem. Zdrowa dieta, indywidualnie dobrane probiotyki, nieprzegrzewanie – to ważne działania, lecz wciąż niewystarczające. Dzieci chorują. Co więc poradzić? Przygotować się na najgorsze. Słowem: zaopatrzyć się w podstawowe leki i porządny sprzęt medyczny do użytku domowego. Dziś pokażę Wam nasz niezbędnik do walki z chorobami sezonowymi!

Dobry termometr musi być do ucha.
Tym razem znalazłam wiarygodny sprzęt

Przez 11 miesięcy miałam okazję używać aż czterech różnych termometrów dla dziecka. Od modeli elektronicznych pod pachę, po bezkontaktowe laserowe. Każdy z nich szybko mierzył temperaturę ciała, ale za każdym razem pomiar był inny. I nie mówię o granicy błędu, ale o różnicy nawet 1°C! W przypadku niemowlaka, pomiar musi być perfekcyjny. W sytuacji, gdy Kacperek płakał, wyrywał się i nie współpracował, błyskawiczne zmierzenie mu temperatury i otrzymanie wiarygodnego wyniku było dla mnie bardzo ważne. Chyba nie muszę pisać, jak męczące było dla mnie korzystanie z termometrów, które co pomiar podawały inny wynik. Brrr…

Z racji nadchodzącej jesieni i zbliżającego się wielkimi krokami sezonu chorobowego, postanowiłam znaleźć sprzęt, który mnie nie zawiedzie. Za radą pediatry, postawiłam na termometr do ucha. Zależało mi na tym, żeby termometr był wysoce precyzyjny, mierzył temperaturę w 1-2 sekundy i zapamiętywał kilka ostatnich pomiarów. Padło na wyrób medyczny, zaprojektowany z myślą o najmłodszych: termometr Infrascan Controly. Można nim mierzyć temperaturę ciała, obiektu, a nawet mleka. Jedno kliknięcie, sekunda oczekiwania na wynik. Każdy kolejny pomiar wykonany jeden po drugim – taki sam. Dokładnie tego oczekiwałam.

termometr do ucha i czoła dla dziecka najlepszy

termometr do ucha opinie ranking

termometr do ucha opinie ranking
Mierzenie temperatury może być fajne!

Wynik podświetla się na zielono, pomarańczowo lub czerwono. W razie awarii (czyt. histerii dziecka z gorączką), nie trzeba nawet skupiać się na cyferkach. Wystarczy jedno spojrzenie na wyświetlacz i szybką ocenę na podstawie koloru. Do wyniku w każdej chwili można wrócić, dzięki wbudowanej pamięci. Dobry termometr to dla mnie absolutna podstawa wśród wyposażenia apteczki. U tak małego dziecka jak Kacperek, w przypadku infekcji, temperaturę trzeba kontrolować regularnie. Nie wyobrażam sobie korzystać z urządzenia, które podaje błędne wyniki. Na szczęście nie muszę już tego robić.

Infekcja dróg oddechowych?
Pomogą nebulizator i sól fizjologiczna

Drugi typ sprzętu, który uważam za totalny niezbędnik w domu, w którym mieszka dziecko, to nebulizator. Urządzenie, które już raz uratowało nas przed pobytem w szpitalu. Gdy zmuszeni sytuacją, w środku nocy pojechaliśmy z synkiem na izbę przyjęć, gdzie lekarz stwierdził ostre zapalenie krtani, zapytano nas: czy mają państwo w domu nebulizator? Mieliśmy. Zamiast skierowania na oddział, otrzymaliśmy receptę na lek do nebulizacji. Odesłano nas do domu. Jeszcze tej samej nocy zrobiliśmy pierwszą inhalację – dziecko zaczęło lepiej oddychać, zasnęło bez problemu. Już wtedy wiedziałam, że zakup nebulizatora w ramach wyprawki dla niemowlaka, był świetną decyzją. Nie wiedziałam jednak, że Kacper może… odmawiać inhalacji. Odmawiać to ładne słowo. Mam na myśli protest niemowlaka, głośny płacz, wyrywanie się i próby ucieczki.

Okazało się, że moje dziecko boi się dźwięku nebulizatora. Mimo, że kupiłam model z wyższej półki, nie zwróciłam uwagi na tak ważny aspekt, jak głośność. Multum funkcji dodatkowych zachęciło mnie do zakupu, a z biegiem czasu okazały się one kompletnie zbędne. Na ten sezon chorobowy zaopatrzyłam się więc w nowy nebulizator: pneumatyczny model Silent PRO Controly. Z perspektywy rodzica, który używał nebulizatora wiele razy mogę śmiało przyznać, że najważniejszą funkcją tego sprzętu jest niski poziom głośności, funkcja cichej pracy.

nebulizator pneumatyczny dla dziecka opinie

nebulizator cicha praca silent pro

 

Model Silent PRO jest ultra cichy, a przy tym wydajny. Znakomity dla Kacperka i każdego innego niemowlaka, który nie lubi głośnych inhalatorów. W zestawie są dwie maski: dla dziecka i dorosłego. Co więcej, nebulizator Controly ma kompaktowe rozmiary i zmieści się do każdej walizki – można go zabrać na wakacje, jak i do dziadków na weekend. Ja jesienią nie chowam inhalatora do szafki. Wystarczy dłuższa zabawa na chłodnym piasku, żeby Kacper pod wieczór miał gluty aż do podłogi. Regularne oczyszczanie noska aspiratorem pomaga, a nebulizacja solą fizjologiczną nawilża drogi oddechowe. Nawet kiedy nic się nie dzieje, robimy taką inhalację profilaktycznie. Trzeba przyznać, że nebulizatory zyskują na popularności. Coraz więcej rodziców jest świadomych tego, jaki to potrzebny sprzęt. Osobiście polecam Wam mieć w domu przynajmniej jeden nebulizator, w miarę możliwości cichy, z oznaczeniem 'produkt medyczny’.

Zestawy testowe: na COVID-19 i CRP.
Jednorazowe testy w mojej apteczce

Bakteria czy wirus, oto jest pytanie. Co tym razem dziecko przyniosło z przedszkola lub żłobka? Czym leczyć, jak działać? A może to koronawirus? Zanim kolejny raz pobiegnę do pediatry w odpowiedzi na kichnięcie synka, wykonam domowy test i sprawdzę, z czym mamy do czynienia. To takie proste! Odkąd dowiedziałam się więcej o testach diagnostycznych, które można samodzielnie wykonywać w domu, zawsze mam je w swojej apteczce. Gdy coś się zaczyna dziać, wyjmuję zestaw z opakowania i w kilka minut wiem, czy to poważna sprawa, a może zwykłe osłabienie.

W kontekście sezonu infekcyjnego i rozpoczęcia nowego roku szkolnego, zaopatrzyłam się w zestaw testowy do nosa Covid-19 Antygen oraz CRP test. Ten pierwszy pozwala na szybką diagnostykę koronawirusa. Drugi służy do sprawdzenia, czy w organizmie znajduje się białko C-reaktywne w stężeniu, wymagającym konsultacji z lekarzem. Jeśli w domu mieszka malutkie dziecko, kilka zestawów do diagnostyki infekcji powinno stanowić must have w domowej apteczce. Szczególnie teraz, kiedy rozpoczął się rok szkolny, maluchy tłumnie ruszyły do placówek, a lekarze pediatrzy nie nadążają z przyjmowaniem kolejnych pacjentów.

test na covid domowy diagnostyka do nosa

antigen nasal covid test domowy

test CRP domowy wynik w 5 minut

test CRP z krwi domowy diagnostyka

Porządnie wyposażona apteczka?
Zakupy robię w Domowym Laboratorium

Odkąd zostałam mamą, wiecznie brakuje mi czasu. Większość rzeczy (a właściwie wszystko poza spożywką) kupuję więc online. Profesjonalne produkty medyczne typu nebulizator, termometr czy testy diagnostyczne zamawiam w Domowym Laboratorium. To godne zaufania miejsce z ponad 30-letnią tradycją, tworzone przez specjalistów. Jeżeli poszukujesz wysokiej jakości sprzętów medycznych do użytku domowego, koniecznie zajrzyj na ich stronę: https://domowelaboratorium.pl/ W katalogu produktów znajdziesz dokładnie te urządzenia, które pokazałam we wpisie. Chcesz uzupełnić braki w domowej apteczce? Już wiesz, gdzie szukać!

Zostawiam Wam też kod rabatowy na zakupy!

-20 % na hasło: Apteczka 20

Wpis powstał we współpracy z Domowym Laboratorium. 

 

4 thoughts on “Jesienne infekcje: czas start! To ostatni dzwonek, żeby uzupełnić domową apteczkę

  1. Myślę, że to odpowiednia pora by nabyć takie produkty i uzupełnić domową apteczkę. Lepiej jest mieć zapas niż potem na szybko znajdywać.

  2. Faktycznie jak się ma malucha w domu, to taki zestaw jest zbawieniem 😀 U nas akurat małych dzieci nie ma, a i na szczęście rzadko też ktoś jest chory 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.